Uczeń ryzykuje jak górnik

Czas czytania
1 minuta
Przeczytałeś już
Odsłony
1 608

Uczeń ryzykuje jak górnik

22 Wrzesień 2016 - 12:30
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Jak wynika z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, w roku szkolnym 2014/2015 w polskich placówkach edukacyjnych doszło do ponad 71 tys. wypadków, z czego zdecydowana większość, bo niemal 57 tys., przytrafiła się uczniom podstawówek i gimnazjum. Ponieważ chodzi do nich ok. 3,3 mln uczniów, statystycznie wypadkowi uległo jedno na 58 dzieci.

Co szósty ma pecha

Na szczęście większość incydentów kończy się co najwyżej nabiciem guza, skręceniem kostki czy rozbitym kolanem. Kiedy jednak uwzględni się, że nauka w podstawówce i gimnazjum trwa łącznie dziewięć lat, ryzyko, że przynajmniej raz w ciągu swojej edukacji uczeń ulegnie wypadkowi, wzrasta do prawie 16 proc. Innymi słowy: jednemu dziecku na sześć na pewno coś się przytrafi! Na nic zdadzą się próby zapobiegnięcia nieszczęściu. Jeśli przezorny rodzic zwolni swoje dziecko z ćwiczeń na WF-ie, bo wie, że blisko połowa wypadków zdarza się podczas lekcji z tego przedmiotu, to i tak będzie musiało być na zajęciach – tyle że siedząc na bocznej ławce. Może dzięki temu uniknie ryzyka złamania ręki w ferworze gry w koszykówkę, ale za to narazi się na cios zrykoszetowaną piłką do gry.