Świat bez dolara?

Czas czytania
1 minuta
Przeczytałeś już
Odsłony
1 095

Świat bez dolara?

11 Wrzesień 2014 - 13:12
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Władze Stanów Zjednoczonych wszczęły kilka spraw karnych przeciwko bankom w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Francji. Duży francuski bank BNP Paribas przyznał się, że realizował transakcje z klientami z Sudanu, Iranu i Kuby. Aby uniknąć surowej kary, Francuzi będą musieli zapłacić odszkodowanie – 9 mld dol. Następny w kolejce stanął drugi co do wielkości bank w Niemczech – Commerzbank.

Jeśli niemieccy bankierzy zdecydują się na przedsądową ugodę, będzie ich to kosztować 500 mln dol. Jednak, zdaniem ekspertów, będzie to precedens, który Stany Zjednoczone wykorzystają przeciwko największej niemieckiej instytucji finansowej – Deutsche Bankowi, który Amerykanie też przyłapali na transakcjach z Iranem i Syrią. Rzecz w tym, że europejskie banki, dokonując nie złamały prawa swojego kraju czy rozporządzenia Unii Europejskiej, ale okazały się winne naruszenia systemu sankcji nałożonych przez władze innego państwa. Ceną jest rekordowa kara i czasowe zobowiązanie, aby pracować w USA tylko poprzez amerykańskie banki partnerskie.

Najbardziej na USA obrazili się Francuzi. Już dążą do częściowego eliminowania dolara w rozliczeniach finansowych. Najpierw szef Banku Francji, Christian Noyer, opowiedział się za „dedolaryzacją”, a następnie dyrektor generalny koncernu naftowego Total, Christophe de Margerie, oświadczył, że nie widzi powodu, aby rozliczać się za ropę naftową w dolarach. Minister finansów Francji, Michel Sapin, poszedł jeszcze dalej i wezwał do ponownego rozpatrzenia dominującej roli dolara w systemie rozliczeń międzynarodowych i oddania priorytetu euro. Minister uważa, że koniecznie należy dewaluować euro wobec dolara w celu przywrócenia konkurencyjności eksportu – oczywiście, głównie francuskiego.

Analitycy Deutsche Banku przeprowadzili własne badania. Obliczyli poziom kursu euro wobec dolara, który staje się niebezpieczny dla gospodarki tego czy innego kraju. Teraz kurs wynosi 1,35-1,36 dolara za euro. Francja i Włochy potrzebują kursu nie wyższego niż 1,24 dolara za euro. W ogóle strefa euro zaczyna mieć problemy przy przekroczeniu poziomu 1,34 euro za dolara. Jednak nie wpływa to na wszystkie kraje UE.

Obecnie 87% globalnych transakcji dokonuje się w dolarach amerykańskich. To sprawia, że struktury finansowe poszczególnych krajów i całe organizacje (np. Unia Europejska) są zależne od polityki prowadzonej przez System Rezerwy Federalnej USA.

Zdaniem francuskiego eksperta, Jacquesa Sapira, istnieje potrzeba co najmniej dywersyfikacji, a może nawet zmiany systemu. Jednak nie tylko Francja, ale i inni potentaci gospodarczy zaczynają powoli rezygnować z dolara. Rządy Chin i Rosji już podpisały odpowiednie porozumienie o wykorzystywaniu swych walut zamiast dolara w niektórych transakcjach, szczególnie gazowych i naftowych. Jeszcze wcześniej Chiny zawarły porozumienie z rosyjskim bankiem WTB w sprawie bezpośrednich rozliczeń w juanach.

Wszystko sprawia, że dolar staje się wrażliwy i to nie może podobać się Stanom Zjednoczonym. Jeśli teraz także strefa euro zacznie przesuwać się w kierunku dywersyfikacji walut w handlu międzynarodowym, amerykańska gospodarka straci poważne wsparcie.

JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 9/2014 Eurogospodarki.

 

Dodaj nowy komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.