Firmy windykacyjne: wyniki w górę, kursy w dół

Czas czytania
4 minut
Przeczytałeś już
Odsłony
2 464

Firmy windykacyjne: wyniki w górę, kursy w dół

18 Maj 2015 - 23:18
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Spółki windykacyjne notowane na warszawskiej giełdzie w większości poprawiły w zeszłym roku zarówno swoje przychody, jak i zyski. Co ciekawe, giełdowy kurs ich akcji pod koniec roku był zazwyczaj na znacznie niższym poziomie niż na początku.

Branża windykacyjna – a przynajmniej gros jej reprezentantów, których akcje są notowane na warszawskim parkiecie – może zaliczyć miniony rok do udanych. Łączne przychody 10 giełdowych spółek z tego sektora wzrosły w 2014 roku, przekraczając 1,67 mld zł. To wynik o ponad 17 proc. lepszy niż wypracowany przez te same podmioty rok wcześniej – wówczas bowiem raportowana sprzedaż windykacyjnej dziesiątki z GPW wyniosła 1,42 mld zł.
W mniejszym stopniu, bo „tylko" o blisko 8 proc., zwiększył się w minionym roku ich skonsolidowany łączny zysk netto. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że rezultat wzrósł w stopniu znaczącym. Łączny czysty zarobek spółek windykacyjnych z GPW na koniec 2014 roku przekroczył 360 mln zł, co oznacza, że był o blisko 25 mln zł wyższy niż w roku poprzednim.

Grupa e-Kancelaria zaniża wynik

Branża mogłaby się pochwalić nawet kilkunastoprocentową poprawą wyniku, gdyby nie jedna spółka – Grupa e-Kancelaria. W gronie giełdowych firm windykacyjnych, których wyniki zestawiliśmy tutaj, był to jedyny podmiot, który zanotowała w ubiegłym roku stratę netto. Przekroczyła ona 20 mln zł i istotnie wpłynęła na wynik finansowy całego sektora. Jak wyjaśnia prezes spółki Mariusz Pawłowski, na to, że miniony rok zamknęła ona z ujemnym wynikiem finansowym wpływ miało tak naprawdę tylko jedno wydarzenie – sprzedaż w październiku części portfeli własnych wierzytelności. Dzięki transakcji grupa pozyskała 10 mln zł, które przeznaczyła na wsparcie wykupów obligacji.
Gdyby w naszym zestawieniu nie uwzględnić wyników finansowych e-Kancelarii, okazałoby się, że łączny zysk netto spółek windykacyjnych z GPW wzrósł w ubiegłym roku o prawie 14 proc.

Kruk wszedł do Niemiec

Potentaci rynku, tacy jak choćby wrocławska Grupa Kruk wypracowali bardzo dobre wyniki. Skonsolidowane przychody – co podkreślił w liście do akcjonariuszy prezes spółki Piotr Krupa – zwiększyły się w ujęciu rok do roku o ponad 20 proc., zysk operacyjny o 36 proc., natomiast zysk netto – o ponad 55 proc. Jeszcze lepiej wygląda porównanie wyniku jednostkowego firmy z Wrocławia: w 2014 r. wypracowała ona 311,38 mln zł czystego zysku, czyli prawie... 17 razy więcej niż rok wcześniej. Ważne były też osiągnięcia operacyjne grupy: w minionym roku wpłaty od osób zadłużonych sięgnęły rekordowego poziomu 712 mln zł. Był to rezultat o 32 proc. lepszy niż osiągnięty w 2013 roku. Z kolei inwestycje grupy w nowe portfele skoczyły o ponad połowę z 367,2 mln zł w 2013 r. do 570,7 mln zł rok później.
Najważniejsze jednak osiągnięcia zeszłego roku w przypadku Kruka to jego wejście na rynek niemiecki (kolejny po czeskim, słowackim i rumuńskim) oraz zakup pierwszych dużych portfeli wierzytelności hipotecznych. Zdaniem prezesa Krupy oba te wydarzenia będą miały istotny wpływ na kierunek dalszego rozwoju przedsiębiorstwa.
Zeszłoroczny progres w rozwoju przedsiębiorstwa został zauważony przez inwestorów. Giełdowy kurs akcji spółki na koniec zeszłego roku był prawie o jedną trzecią wyższy niż notowanie z końcówki 2013 r.

Ceny akcji firm windykacyjnych

Kruk, jak się okazuje, był jedyną spółką windykacyjną z GPW, której akcje podrożały. Dla pozostałej dziewiątki firm z tej branży rynek giełdowy nie był w 2014 roku łaskawy i to zupełnie niezależnie od tego, że część z nich dość znacząco poprawiła swoje przychody, a także wyniki finansowe.
O ile można jeszcze zrozumieć to, że akcje wspomnianej wyżej Grupy e-Kancelaria na koniec 2014 roku kosztowały zaledwie jedną czwartą tego co rok wcześniej, to w przypadku innych spółek spadek kursu o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent jest trudniejszy do wytłumaczenia.
Obronną ręką wyszedł Best, którego akcje potaniały tylko o 6,5 procent. Ten spadek kursu był mniejszy niż spadek przychodów oraz zysku netto tej spółki. Prezes Bestu Krzysztof Borusowski uznał jednak, że wyniki grupy były bardzo dobre. Chodzi o to, że po oczyszczeniu wyników w porównywanych okresach ze zdarzeń jednorazowych skonsolidowany zysk netto w 2014 r. wzrósł rok do roku o 47 procent. – Te wyniki potwierdzają, że wysoka rentowność może iść w parze z dynamicznym rozwojem – deklaruje prezes grupy. Satysfakcjonujące zarząd rezultaty są efektem m.in. dyscypliny kosztowej oraz przejęcia kontroli nad funduszem Best II NSFIZ. –  Ta transakcja pozwoliła nam rozpoznać dodatkowy przychód w wysokości 10,8 mln zł. Wielkość ta pokazuje, o ile zwiększyła się wartość naszego udziału w Best II NSFIZ w ostatnich latach, ale dotychczas nie powiększała wyniku netto grupy, bo fundusz ten nie był objęty konsolidacją – wyjaśnił Krzysztof Borusowski.
Akcje Magellana, który specjalizuje się w obsłudze finansowej sektora ochrony zdrowia i współpracuje z ponad 500 szpitalami, potaniały w ciągu zeszłego roku o ponad 17 proc. Tymczasem zarówno przychody, jak i zysk netto spółki wzrosły w tym czasie po kilkanaście procent.
Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku spółki Vindexus. Firma, która swą działalność opiera głównie na zakupie portfeli wierzytelności i dalszej ich egzekucji na własny rachunek, w minionym roku poprawiła przychody o ponad jedną czwartą i nieznacznie także wynik finansowy netto, a wycena jej papierów spadła o kilkanaście procent. Kolejna spółka zajmująca się zarządzaniem wierzytelnościami – Fast Finance – nieznacznie pogorszyła wprawdzie sprzedaż, ale za to znacząco, bo o ponad 10 procent, powiększyła zyskowność. Rynek jakby wcale nie dostrzegał tego – w zeszłym roku notowania firmy regularnie spadały. Na koniec grudnia jej akcje kosztowały o jedną czwartą mniej niż na początku stycznia.
W podobnym stopniu obniżył się kurs firmy Kredyt Inkaso, a jeszcze bardziej, bo o kilkadziesiąt procent mniej niż na początku kosztowały na koniec roku walory spółek Presco Group oraz DTP. Przedstawiciele tej ostatniej zauważają, że obraz wyników finansowych grupy jest zaburzony przez wpływ wydarzeń jednorazowych. Gdyby bowiem rezultaty zaraportowane w 2013 oraz w 2014 roku oczyścić z tego wpływu, to okazałoby się, że skonsolidowane przychody wzrosły w minionym roku o 61 procent, a zysk netto zwiększył się o przeszło 30 procent. – To najlepszy wynik w dotychczasowej historii notowanej na GPW grupy – twierdzą jej przedstawiciela w wydanym komunikacie.

 

 

Dodaj nowy komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.