Styczeń 2014

Wychodzimy z bolesnej zapaści dzięki EURO

31 Styczeń 2014 - 00:00
Kategoria:
0 Komentarze/y)

- I trudno się im dziwić, gdyż nowe zawsze jest nieznane. Pojawiają się różne pytania, np. o to, czy nie będziemy traktowani jako gorszy partner. Zresztą z naszą narodową walutą przeszliśmy największy kryzys, więc – ich zdaniem – po co zmieniać walutę, skoro w najtrudniejszym momencie się ona sprawdziła. Także doświadczenia innych krajów, gdzie były problemy po przyjęciu euro, mogą budzić negatywne emocje. Jednak, przygotowując się do wejścia w strefę euro, rząd starał się już o wiele wcześniej mocno wiązać ze sobą obie waluty tak, by przejście do nowej odbyło sie bezboleśnie. I patrząc na pierwsze dni funkcjonowania euro, chyba się nam to udało. Nie ma różnic z tym, co zakładaliśmy. Ale w dalszej perspektywie o sukcesie tak naprawdę zadecyduje rozwój gospodarki. Gdy on będzie prawidłowy, oparty na zdrowych podstawach, tak jak dzieje się obecnie, to eurowaluta będzie ogromnym naszym sukcesem, także eksportowym, inwestycyjnym.

Ważny gracz europejskiej polityki

30 Styczeń 2014 - 00:00
Kategoria:
0 Komentarze/y)

- Jest nieformalną regionalną formą współpracy czterech państw środkowej Europy – Czech, Polski, Słowacji i Węgier, które łączy nie tylko sąsiedztwo i podobne uwarunkowania geopolityczne, ale przede wszystkim wspólna historia, tradycja, kultura oraz wartości. Ideą utworzenia Grupy była intensyfikacja współpracy w zakresie budowy demokratycznych struktur państwowych oraz wolnorynkowej gospodarki, a w dalszej perspektywie uczestnictwo w procesie integracji europejskiej. Powstała 15 lutego 1991 r., kiedy to prezydenci: Polski – Lech Wałęsa i Czechosłowacji – Václav Havel oraz premier Węgier – József Antall podpisali w węgierskim mieście Visegrád wspólną deklarację określającą cele i warunki wzajemnej współpracy. Od 2004 r. wszystkie kraje V4 są członkami Unii Europejskiej, a Grupa Wyszehradzka stanowi forum wymiany doświadczeń oraz wypracowywania wspólnych stanowisk w sprawach istotnych dla przyszłości regionu i UE. Zaangażowane są w to liczne i zróżnicowane podmioty: prezydenci, premierzy, ministrowie, parlamenty, instytucje rządowe, organizacje pozarządowe, ośrodki naukowe, uczelnie czy instytucje kultury.

Batalia z odpadami

16 Styczeń 2014 - 14:52
Kategoria:
0 Komentarze/y)

W myśl obowiązujących przepisów to gminy odpowiadają za odbiór odpadów komunalnych i funkcjonowanie systemu ich selektywnej zbiórki. Za segregowane odpady mieszkańcy gmin płacą mniej. Brak segregacji skutkuje wyższą stawką opłat. Wszyscy mieszkańcy muszą wnosić do gminy opłaty, zgodnie z wyznaczonymi w drodze uchwał stawkami. Dzięki nowym przepisom mamy osiągnąć wymagane prawem poziomy odzysku i recyklingu oraz spełnić zobowiązania, jakie nakłada unijna dyrektywa w sprawie odpadów, a w konsekwencji uniknąć kar za nieosiągnięcie tych poziomów.

Nieprawidłowy dobór systemu do uwarunkowań gminy, generowanego strumienia odpadów i błędy we wdrażaniu przekładać się będą docelowo na obciążenie mieszkańców gminy wyższymi opłatami za jego prowadzenie przez gminę. Dlatego tak ważne jest prawidłowe zaplanowanie i wybór właściwego modelu, najbardziej optymalnego pod względem ekonomicznym i funkcjonalnym, zapewniającym uzyskiwanie wymaganych poziomów przy jak najniższych kosztach inwestycyjnych i eksploatacyjnych. Każda gmina powinna więc opracować program selektywnej zbiórki odpadów, który umożliwi jej prawidłowe wdrożenie i prowadzenie gospodarowania odpadami.

Co robią za TWOJE PIENIĄDZE?

16 Styczeń 2014 - 14:49
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Miejskie przedsiębiorstwa komunikacyjne mają ograniczone źródła dochodów. Do głównych z nich należą wpływy z biletów oraz dotacje z budżetów miast, które – jak wiadomo – nie są z gumy i muszą zabezpieczyć znacznie więcej innych, równie palących, potrzeb lokalnych społeczności. Niektóre jednostki zarabiają dodatkowo na okolicznościowym wynajmie środków transportu oraz sprzedaży powierzchni reklamowej na pojazdach. Nie są to jednak kwoty robiące wrażenie, dlatego łatwo zrozumieć, jak wielkie znaczenie w finansowaniu komunikacji miejskiej odgrywają dochody z biletów.

Przedsiębiorstwa komunikacyjne funkcjonują w gospodarce według tych samych praw, co inne podmioty. Dotykają je wahania koniunktury skutkujące m.in. trudnymi do przewidzenia skokami cen ropy naftowej. Ich pojazdy psują się i zużywają, dlatego nie tylko podniesienie, ale choćby utrzymanie pewnych standardów funkcjonowania, wiąże się z ciągłymi wydatkami. W świecie rosnących kosztów oznacza to często konieczność podejmowania niepopularnych decyzji, włącznie z tymi o podniesieniu opłat za przejazd.

Nieszczęścia ekologicznego raju

16 Styczeń 2014 - 14:40
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Mieszkańcom ekogminy Smołdzino na Pomorzu nie wystarcza do szczęścia świadomość, że żyją prawdopodobnie w najbardziej ekologicznym miejscu kraju. Chcieliby, tak jak inni mieszkańcy wsi, mieć: dobre drogi, wodociągi, kanalizację oraz dobrze funkcjonującą oświatę. Chcieliby też mieć blisko swoich obejść jakieś miejsce zarobkowania, które stracili wraz z likwidacją państwowych gospodarstw rolnych. Niestety, budżet gminy Smołdzino jest w katastrofalnym stanie.

Antypolski przedsiębiorca kluczowym czeskim politykiem

11 Styczeń 2014 - 18:27
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Notka biograficzna Andreja Babisza dostępna w czeskim Internecie nie należy do najobszerniejszych. Z jego profilu na portalu iDNES.cz można się dowiedzieć, że jest on Słowakiem z Czeskim obywatelstwem. Wspomina się o nim również jako o jedynym właścicielu Agrofertu – rolno-spożywczego imperium będącego obecnie największym producentem żywności w Czechach. Mało tego. W połowie 2013 r. stał się też właścicielem grupy medialnej MAFRA – wydawcy dziennika „MF Dnes”, wielu czasopism i portalu iDNES, zaś obecnie przygotowuje się do przejęcia ogólnokrajowej rozgłośni radiowej. W minionym roku magazyn „Forbes” wycenił jego majątek na ponad 2 mld dolarów.

Pierwszym pytaniem, jakie nasuwa się, analizując jego błyskotliwą karierę, jest pytanie o to, skąd tak wielki majątek u Słowaka z czeskim obywatelstwem? Jak zauważa Jaroslav Zukerstein, politolog z Uniwersytetu Karola, nasz bohater zdobył majątek w dzikich latach wczesnego kapitalizmu – zaraz po aksamitnej rewolucji. Andrej Babisz zdobył kapitał przede wszystkim w latach 90. – w dobie „dzikiego kapitalizmu i słabego funkcjonowania prawa” – zwraca uwagę Zukerstein.

Rodacy! Trochę optymizmu!

8 Styczeń 2014 - 14:47
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Z pewnością powinien on być dla nas lepszy niż jego poprzednik, którego z czasowej perspektywy też oceniamy coraz lepiej, chociażby dlatego, że go się jakoś w tym kryzysie przeżyło.

Jednak w tym roku możemy chyba liczyć na więcej pozytywów. Podobno nasza gospodarka otrząsa się po pewnych problemach wywołanych światowym kryzysem. A to oznacza, że ma być łatwiej i dostatniej. Poza tym być może ominą nas pewne podwyżki usług i wzrosty cen towarów – przynajmniej do końca listopada. Dlaczego do listopada? To proste – w listopadzie odbędą się wybory do samorządów, czyli władz wszelkich wsi, miasteczek, miast, metropolii. W sumie czekać będzie wiele tysięcy miejsc pracy i faktycznego rządzenia, najczęściej autokratycznego, mało liczącego się z opinią wyborców.

Biała apokalipsa

8 Styczeń 2014 - 14:45
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Najsilniejsze mrozy przypadną na styczeń, luty i marzec. Temperatura ma spadać w tym okresie do -30°C. Zdaniem ekspertów, ma być zimno też w marcu.

Naukowcy jednogłośnie uważają, że jest to efektem globalnej zmiany klimatu. Ale jednocześnie dyskutują: „Ocieplenia czy mimo wszystko ochłodzenia?”. Są prognozy, że temperatura na Ziemi zacznie powoli, lecz nieubłaganie, spadać już za rok. Jest to związane z tym, że rośnie średnioroczna temperatura na Antarktydzie. Schemat jest prosty. Słońce grzeje – topnieją lody. Rośnie „ciemna” powierzchnia oceanu, która lepiej pochłania ciepło. Od tego lody topnieją jeszcze szybciej. I mamy zamknięty krąg. Temperatura Golfsztromu z każdym rokiem się obniża. Temu mają sprzyjać właśnie roztopione lodowce. Wpadają one do ciepłego prądu i go studzą. W efekcie Golfsztrom przynosi coraz mniej ciepła do Europy.

Szkody górnicze

8 Styczeń 2014 - 14:41
Kategoria:
0 Komentarze/y)

W Polsce są miasta i regiony, w których z tego powodu co roku straty liczy się w milionach złotych. Gdzie lokalne społeczności płacą wysoką cenę w imię postępu gospodarczego i przekraczania kolejnych granic wydobycia.

Jak wygląda szkoda górnicza spowodowana ruchem zakładu górniczego, wie chyba każde dziecko na Górnym Śląsku, a także w Zagłębiu Lubelskim czy tzw. Dolnośląskim Zagłębiu Miedziowym. Nie brakuje tam miejsc noszących ślady intensywnej eksploatacji podziemnych złóż, a większość ludzi – jeśli sama nie doświadczyła podobnego nieszczęścia – zna osobiście kogoś, kogo dobytek ucierpiał w wyniku niespodziewanych ruchów pod powierzchnią ziemi.

Szkody te wyglądają zazwyczaj bardzo podobnie. To najczęściej pęknięcia pojawiające się na ścianach budynków, szczeliny na powierzchni dróg czy zawaliska. Niektóre zaledwie powierzchowne i stosunkowo łatwe do naprawy. Inne całkowicie uniemożliwiające dalsze korzystanie ze zrujnowanych miejsc.

Kolonializm XXI wieku?

8 Styczeń 2014 - 14:38
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Do pierwszej dziesiątki krajów, które kupują najwięcej ziemi, weszły: Indonezja – 8,2 mln ha, Malezja – 7,6, Indie – 6,3, USA – 3,1, Wielka Brytania – 2,7, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 2,3, Chiny – 2,1, Australia – 1,7, Republika Południowej Afryki – 1,4 i Kanada – 1,3. Z kolei do krajów, gdzie ziemia jest kupowana w dużych ilościach, zalicza się: Indonezję – 7,5 mln ha, Malezję – 4,8, Indie – 4,6, Brazylię – 3,9, Filipiny – 3,2, Sudan – 3,1, Etiopię – 2,4, Madagaskar – 2,2, Mozambik – 2,0 i Argentynę – 1,5. Inne kraje to m.in. Kenia, Tanzania, Kongo, Nigeria i Angola. Ciekawy jest przykład Indonezji, Indii, Malezji, gdzie jest sprzedawana ziemia przez właścicieli wielkich połaci nie pod produkcje rolną, a np. pod pola golfowe, co zmusza z kolei rządy do szukania pól uprawnych za granicą.